Czeski kapitał ucieka przed inflacją na słowackie pola. Inwestorzy szukają stabilizacji za miedzą
Ziemia rolna znów jest w cenie. W obliczu niepewności na rynkach finansowych czescy inwestorzy coraz chętniej lokują kapitał w czeskich i europejskich gospodarstwach. Coraz częściej ich wzrok kieruje się na Słowację, gdzie – mimo wyższej inflacji – grunty wciąż oferują atrakcyjny stosunek ceny do potencjału wzrostu.
W poszukiwaniu stabilnych, namacalnych aktywów, które ochronią wartość pieniądza w długim terminie, inwestorzy wracają do korzeni: aktywów opartych na realnej gospodarce. To odpowiedź na zmienność na giełdach i rosnące koszty życia.
Model dla konserwatystów
Zainteresowanie takimi rozwiązaniami rośnie, zwłaszcza wśród osób poszukujących portfela o charakterze konserwatywnym, który nie wymaga codziennego, aktywnego zarządzania.
– Typowym klientem nie jest spekulant liczący na szybki zysk w ciągu kilku miesięcy. To najczęściej przedsiębiorcy lub menedżerowie w wieku 35–60 lat, posiadający już doświadczenie na rynku nieruchomości czy finansowym, którzy szukają bezpiecznej przystani dla swojego majątku – tłumaczy Vladimír Zpěváček, zarządzający funduszami gruntowymi.
Jak dodaje ekspert, inwestycja w ziemię rolną to gra długoterminowa. Wymaga akceptacji niższej zmienności, ale w zamian oferuje ochronę przed inflacją.
Słowacja: taniej i bezpiecznie
Atrakcyjność słowackiego rynku ilustrują konkretne przykłady. Inwestorzy, chcąc zdywersyfikować portfel, decydują się na nabycie gruntów już wydzierżawionych stabilnym podmiotom rolniczym. Taka forma inwestycji zdejmuje z nich ciężar administracji i komunikacji z rolnikami.
Według dostępnych danych, słowacki rynek ziemi rolnej notuje średnioroczny wzrost cen na poziomie od 7 do 12 proc., w zależności od lokalizacji. Dodatkowym atutem jest regularny dochód z dzierżawy. Dla czeskich inwestorów Słowacja jest ponadto krajem łatwym do nawigacji – zarówno pod względem językowym, kulturowym, jak i prawnym.
Kluczowym czynnikiem pozostaje jednak cena.
– Czeski rynek jest bardziej dojrzały, a przez to znacznie droższy. Słowacja wciąż ma ogromną przestrzeń do wzrostu wartości. To połączenie przystępniejszego progu wejścia z dużym potencjałem wzrostu jest dla kapitału niezwykle interesujące – podkreśla Zpěváček.
Popyt przewyższa podaż
Potencjalnych inwestorów najczęściej nurtują kwestie bezpieczeństwa i płynności. W tym kontekście ziemia rolna broni się sama.
– To ograniczony zasób, którego nie można wyprodukować. Jej wartość jest długoterminowo wspierana przez niezmiennie ograniczoną podaż – wyjaśnia ekspert.
Ziemia rolna ma również wymiar międzypokoleniowy. Nie ulega technologicznej deprecjacji i nie podąża za krótkotrwałymi modami, stanowiąc stabilny fundament majątku, który można przekazać spadkobiercom.

